Eksponat Numer - 1 (dział) - 25 (Numer Eksponatu)

 

----- Original Message -----

From: TW

To: narodowa@narodowa.pl

Sent: Tuesday, March 08, 2005 2:27 PM

Subject: Galeria Narodowa GA.PA - zgłoszenie 1.25!

 

Zapomniana Reduta Ordona - 1931 r.?!


Aby powiększyć proszę kliknąć na miniaturę

Please click on the photo to enlarge

 

Są takie miejsca, zapewne wszędzie i zawsze, zapomniane przez teraźniejszość i ludzi.

 

Kiedy wjeżdża się w Aleje Jerozolimskie do centrum stolicy Polski Warszawy tuż przed Dworcem Zachodnim teraz, na początku XXI wieku świat kolorowych budynków i neonów nas oślepia, po prawej stronie kopuła centrum handlowego "Blue City" (z angielskiego "błękitne", ale również "smutne, szare, smętne" miasto"? ;), po lewej stronie równie ogromne inne centrum handlowe "Reduta": tylko skąd ta reduta?, obrona przed klientami?, przed kim, czym?; wielka szkoda, że przy wjeździe/wyjeździe do/z "Centrum Handlowym Reduta" nie ma małej tablicy wyjaśniającej, że gdzie ją odnaleźć, chodzi przecież o... "Redutę Ordona"!

 

"Odtąd stanie się Ordon patronem szańców, bo dokonał dzieła zniszczenia w obronie wolności, bo dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia”.

 

To największe symbole walki Polski o niepodległość, historii Powstania Listopadowego 1830 roku. "Dowódca warszawskiej, wolskiej placówki, nie mogąc skutecznie przeciwstawić się liczebnej przewadze wroga, w ostatniej chwili - gdy wróg już wdarł się do reduty - wysadził się w powietrze zadając nieprzyjacielowi wielkie straty".

 

Czy pamiętacie Państwo ze szkoły, wkuwane na pamięć, pierwsze wersy "Reduty Ordona" naszego największego narodowego wieszcza Adama Mickiewicza?:

 

Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo

I spojrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.

Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,

Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął

I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;

Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota

Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy

Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.

dalej... :

 

http://monika.univ.gda.pl/~literat/amwiersz/0060.htm

 

Tysiące klientów dziennie wyjeżdża z centrum handlowego tuż, tuż koło skrzyżowania, gdzie schowany w krzakach stoi dumnie zapomniany pomnik pamięci narodowej.

 

Przechodniu, kliencie, zatrzymaj się na chwilę zadumy nad naszą wspólną przeszłością - "bo z niej rodzi się teraźniejszość, przyszłość i wytłumaczenie wszystkiego".

 

Jest jeszcze "mała" sprawa z napisem na tym jednym z najważniejszych naszych narodowych pomników - kochany "Pan Rzemieślnik", który prawdopodobnie zbyt szybko i łatwo otrzymał i wykonał napis na kamieniu, wykuł rok... 1931 (SIC!), aż się prosi zakraść się pod ten tak ważny narodowy pomnik wieczorową porą i dokuć te kilka centymetrów robiąc z 9 - 8! Tylko czy to nie jest karalne? Ogromnie ciekawym też jest, gdzie byli urzędnicy przyjmujący tę pracę, nie mówiąc już o oficjalnych delegacjach składających kwiaty z okazji przecięcia wstęgi oraz różnych narodowych rocznic (a może takie uroczystości nigdy się nie odbyły?).

 

Serdecznie pozdrawiam wszystkich wielbicieli odkrywania zapomnianych narodowych pomników i przypominania naszych wspólnych bezcennych wartości oraz internetowej galerii Narodowa GA.PA.

 

TW Warszawa

 

P.S. To zgłoszenie do galerii Narodowa GA.PA dedykuję Adrianowi Markowskiemu (dziennikarz, pisarz, poeta), który wskazał mi ten znak zapomnianej pamięci. Dziękuję Adrianie z pochodzenia z Włoch pod Warszawą!

 

Aby powiększyć proszę kliknąć na miniaturę

Please click on the photo to enlarge

 

KORESPONDENCJA - do i od osób zainteresowanych dho@dho.com.pl lub Pocztą Polską:

CHAT

1. Re:
 

 

Powrót