Eksponat Numer - 09 (dział) - 06 (Numer Eksponatu)

 

Listy Stanisława Zamoyskiego


(Aby powiększyć proszę kliknąć na miniaturę)

  

Listy Stanisława Zamoyskiego do żony Róży z Potockich (fragment), z podróży na Podole po ślubie córki – Zofii Tadeuszowej Grocholskiej. 1886 r.



Przepisane (maszynopis) w 1954 r. przez Annę z Brzozowskich Zygmuntową Broel Platerową. Przepisane powtórnie przez Henryka K. Grocholskiego.



27.10.1886 Żmerynka.
Za parę godzin da Bóg będę w Pietniczanach i tam zanocuje. Jutro w Strzyżawce: jak żałuję, że nie z Tobą. Nie posiadam się z radości widzenia Wandy Stanisławowej Grocholskiej i jedynaczek
i spodziewam się zastać tam wiadomości o Was.

27. 10.1886 Pietniczany
Dzięki Bogu dojechałem do Stasiów Grocholskich. Z Czarnego Ostrowa telegrafowałem prosząc
o powóz do Winnicy. Wystaw sobie moje zdziwienie i ucieszenie: stanąwszy w Winnicy, Piotr (Wiśnioch) wchodzi do mego przedziału z wiadomością, że jest Tadzio – a za nim Tadzio poczciwy, który przyjechał po mnie – nota bene było około 11 wieczór. Jadąc razem dowiedziałem się, że Zosia już na pewno, Bogu dzięki w błogosławionym stanie. Opowiadał przyjęcie ich tu
i w Strzyżawce przez włościan. Świecił nam w drodze do Pietniczan kozak na pięknym koniu, kagańcem. Była chwila widoku fantastycznego, gdy przejeżdżaliśmy promem a kozak przyświecał, jadąc przez most wysoki. To piękne było bardzo. Wjeżdżając tu na dziedziniec woźnica palił
z bicza. U drzwi zastaliśmy czekających: Stasia Grocholskiego, Wandę, Augusta, Anusię, Kostusię i Zosi. Bogu dzięki za takie chwile. Przy herbacie było gwarno i b. miło. Jest tu P. Pelagia Potocka, bardzo przyjemna dla mnie niespodzianka. Już 1-sza rano, uciekam spać, choć z ucieszenia nie wiem czy rychło zasnę. Choć tyle Ci posyłam na pociechę, że tu nie jesteś. Jutro mamy jechać
do Strzyżawki skąd zaraz napiszę.

28.10.1886 Strzyżawka
Jestem u Tadziów, jakże żałuję, że nie z Tobą – i coraz więcej mam przepełnione serce wdzięcznością ku Bogu za opatrzne ustalenie losu naszej drogiej Zosi. Ale porządkiem opiszę dzień dzisiejszy. W Pietniczanach Stanisław Grocholski obwoził mnie po pięknym czarnym lesie
i zwierzyńcu, gdzie mnóstwo danieli i jeleni, a przy malowniczym domku strzelca piękny dąb. Koło szóstej wieczór wyjechaliśmy, p. Pelagia Potocka, Kazimierzowie Sobańscy, August, Anusia i ja oraz Stanisław Grocholski i Wanda, do Strzyżawki. Oświecało nam drogę dwóch kozaków na pięknych koniach arabskich. Sześć wiorst od Strzyżawki przejechaliśmy szybko, dojeżdżając
tu ujrzeliśmy cały pałac rzęsisto oświetlony i na odgłos trąbki myśliwskiej zostaliśmy powitani wystrzałami. W sieni pałacowej przyjętym byłem chlebem i solą przez Tadzia i Zosię. Tadzio przemówił do mnie serdecznie i b. ładnie, ale powtórzyć Ci nie zdołam, bo byłem b. wzruszony.
Po chwili zasiedliśmy do kolacji, przy której wzniosłem „gospodarskie zdrowie”, potem Tadzio wznosił zdrowie moje, wszyscy byli in gala: Zosia śliczna i bardzo ładnie ubrana. Zachowanie jej, swobodne i wesołe, a przecież poważnie, w zdumienie mnie wprowadzało. Jutro Ci opiszę pałac, dziś wspomnę tylko, że bawialny ładny, jadalnia „Biała Sala” wspaniała, sypialny Zosi b. piękny
i miły. Wszędzie tu portrety Twoje, moje, dzieci naszych, Karoliny, widoki Podzamcza, które Zosia tu zastała oprawione w ładnych ramach. Stanisław Grocholski i Wanda oraz Jaś Brzozowski
i Helena cudów dokonali w przygotowaniu mieszkania, mebli, naczyń kredensowych, w tak krótkim czasie – rozczulający to dowód miłości rodzinnej, a jakże wielce wzbudzający ufność
w szczęśliwą przyszłość Zosi. Wydziwić się jej nie mogę: w tym wspaniałym pałacu, po dwóch tygodniach zaledwie, obraca się ona z taką swobodą, jakby panią tu była od dawna – a przytem ani cienia zbytniego w sobie zaufania. O! Szczęśliwa prostota! – W ciągu wieczora przyszły listy:
Twój z.p.I. do Tadzia i Zosi oraz list Jędrusia z.p.I. do Tadzia z podpisem Karoliny i dzieci.
Czy mile były przyjęte mówić nie potrzebuję.
Zosia zaproponowała mi przejść do jej pokoju, aby listy spokojnie przeczytać. Tam z nią i Kostunią listy Twoje czytaliśmy, a potem chwil kilka, sami będąc serdeczną mieliśmy rozmowę. August zbliżył się do drzwi otwartych od bawialnego, prosiłem, aby się do nas przyłączył i było nas czworo uszczęśliwionych szczęściem Zosi. Tymczasem w bawialnym Stanisław Grocholski ślicznie grał na fortepianie i b. ładnie śpiewał, następnie także ładnie śpiewała P. Kazimierzowa Sobańska (Górska z domu), potem chórem. Aż do dziesiątej wszyscy odjechali do Pietniczan: wtedy Tadzio, Zosia
i Kostunia zaprowadzili mnie do pokoju przeznaczonego mi, a jak ułożony: Nad łóżkiem deseczka (nasza zwykła) z Matką Boską Częstochowską przeznaczoną dla mnie przez Tadzia i Zosię.
I tu widok Podzamcza z Tobą w „koszyku” i wszystkie dzieci i Karolina. A jak biuro urządzone,
a umywalnia! Ale późno, trzeba się przespać, choć chciałbym jeszcze bez końca opowiadać Wam
o ucieszeniu mojem z Tadzia i Zosi. Otóż o mało nie zapomniałem. Gdy mnie odprowadzili do mego pokoju, Zosia prosiła, aby razem wieczorną modlitwę zmówić. Czy Ty widzisz jak mnie to ucieszyło...Poczciwy Tadzio ukląkł z nami. I znowu z niewymownem przejęciem powtórzyłem te słowa, zwykłej modlitwy naszej: „Panie! Dzięki za wszystkie łaski, któremi nas nieustannie obdarzasz” i tak w tej chwili jak i nieustannie prawie, dziękując Bogu proszę całem sercem, całą duszą, abyśmy się wywdzięczali wszelką cnotą, a nade wszystko, przede wszystkiem: wypełnieniem ścisłem, sumiennem, wytrwałem, z zaparciem i poświęceniem obowiązków naszych. Po modlitwie wspólnej uściskaliśmy się po naszemu i rozeszli. Zabieram się do pisania do Ciebie, gdy słyszę kroki na kręconych schodach (od pokoju Zosi) – a po chwili delikatne stukanie do moich drzwi. „Proszę” zdziwiony – wchodzi Zosia z wiadomością, że Tadzio i Kostunia będą pić herbatę
i zapytują czy przyjść nie zechcę. Oczywiście poszedłem i w sypialnym pokoju Zosi zastałem, przy kominku, na którym wesoło płonął ogień, przyrządzoną bardzo ładnie herbatę, zimne mięso
i wyborne owoce i z jedynaczkami i z nowym jedynakiem, po pokrzepieniu ducha przed chwilą, pokrzepiliśmy ciało przy gawędzie niewymownie miłej, która się jeszcze przeciągnęła i byłaby się ciągnęła długo, gdyby nie rozsądek, który nas rozdzielił, obiecując w nagrodę za uszanowanie go, nowe uciechy, po wypoczynku, jutro. W ogóle wrażenia dnia dzisiejszego: szczęśliwe ustalenie losu Zosi pod opieką zacnego, miłego, rozumnego, pobożnego gruntownie człowieka, w bliskości równie zacnych i pobożnych Stanisława i Wandy oraz Jasia i Heleny Brzozowskich. Mieszkanie wspaniałe i bardzo ładne, okolica piękna, porządek i czystość w domu wzorowa, zbytku żadnego, wykwintność wytworna, służba wyborna (tenue militaire). Dzięki więc dzięki Bogu i w Nim,
w łasce Jego nadzieja, że to stadło, tak niespodzianie, a opatrznie połączone, służyć będzie Bogu wiernie. Amen! Amen! I powtarzam z najwyższą wdzięcznością ku Bogu: „nie było szczęśliwszego ode mnie syna, brata, męża i ojca.” – Oby się wywdzięczyć Bogu, Rodzicom, rodzinie, Tobie, dzieciom.


 

KORESPONDENCJA - do i od osób zainteresowanych dho@dho.com.pl lub Pocztą Polską:

CHAT

3.

Pozwoli Pani, Droga Anno, że w ślad za Pani serdeczną prośbą, przekażemy kilka informacji rodzinnych - do Pani rodzinnej księgi, dla następnych pokoleń, korzystając z rocznego doświadczenia w poszukiwaniach genealogicznych, które przyniosła nam internetowa galeria Narodowa GA.PA, poprzez umieszczane tam rodzinne eksponaty z Polski i z całego świata oraz poprzez nawiązane tym samym kontakty również na podanym wcześniej największym amerykańskim forum genealogicznym.
1. Pietniczany - było i jest kilka miejsc o tej nazwie na Podolu, teraz na Ukrainie, dokonaliśmy przeszukań i potwierdza się, że był to wspaniały polski majątek ziemski, po rosyjsku Piatniczany, nad rzeką Bohem, powiat winnicki, gmian Jóźwin, i najważniejsze - parafia WINNICA - Pietniczany były oddalone 4 wiorsty (a więc trochę ponad 4 kilometry) od Winnicy, ok. 1880 roku: powierzchnia Pietniczan = 894 m.kw., 1227 dzies. ziemi włościańskiej oraz 2226 dzies. ziemi dworskiej. Pietniczany to ok. 1880 r. piękny pałac, ogrody, duża cegielnia. Pietniczany to była bardzo stara osada, notowana od roku 1543 roku. Pietniczany dostały się w roku 1569 drogą wysługi rodzinie Deszkowskich, były w posiadaniu następnie przez rodzinę Łaska, Radzimiński, wreszcie córka Anna poślubiwszy Michała z Grabowa Grocholskiego wniosła te dobra w dom rodziny Grocholskich. Michał Grocholski, ożeniwszy się w roku 1752 z Anną Radzimińską, prócz Pietniczan wział po niej dobra Saborów, Soroczyn, Woronowice i Stepanówkę. Tenże fundował między innymi kościół i klasztor św. Dominikanów w Winnicy (rok 1760). Po Michale Pietniczany dostały się jego synom Marcinowi i Franciszkowi, po śmierci Marcina Grocholskiego Pietniczany dostały się w spadku jego synowi z Cecylii Chołoniewskiej Michałowi, a po nim jego synowi Henrykowi urodzonemu ze Śliźniówny, który z Ksawerą Brzozowską pozostawił syna Stanisława, ożenionego z hr. Zamoyską, oraz Tadeusza i córki Maryą, za ks. Witoldem Czartoryskim i Helenę, za Janem Brzozowskim. O Pietniczanach wydał monografię Z. Radzimiński pod pseudonimem Drwęcy (Kraków, 1878 r.).
(źródło: Atlas Geograficzny Królestwa Polskiego)
2. Spójrzmy na miejscowość Winnica ( Vinnycja ; Vinnitsa ; Vinnytsya ) na mapie Ukrainy:
http://www.personal.ceu.hu/students/97/Roman_Zakharii/map-vinnytsya-zmerynka-nemyriv.gif
i ta sama miejscowość - na mapie Europy:
http://www.mapquest.com/maps/
3. Dla potwierdzenia tej lokalizacji kapitalnym dokumentem jest eksponat w naszej galerii Narodowa GA.PA:
"Listy Stanisława Zamoyskiego do żony Róży z Potockich (fragment), z podróży na Podole po ślubie córki":
http://narodowa.pl/narodowa/Znaczki/06/eksponat.htm
Stanisław Zamoyski opisywał swoją podróż poprzez Czarny Ostrów (Chernyy Ostrov - telefonował z tej miejscowości), Żmerynkę (Zmerynka - poł.-zachod od Winnicy) - 27.10.1886 - będzie "za parę godzin w Pietniczanach"), czy Strzyżawkę ( Strzyzawka - na północ od Winnicy - "piękny pałać" - miejscowość znana nawet z "Ogniem i Mieczem" H. Sienkiewicza - tom I ).
4. Oto próba lokalizacji dokumentów z Winnicy (przypuszczalnie obejmujących Pietniczany), które ostały się w archiwach:
Polskie Archiwa Państwowe - prosimy kontaktować:
http://www.archiwa.gov.pl/
Ukraińskie Archiwa Państwowe - (potwierdzenie - poprzez strony FHC/LDS) - obejmujące również księgi parafialne:
http://www.familysearch.org/Eng/Library/fhlcatalog/supermainframeset.asp?

display=localitydetails&subject=139266&subject_disp=Russia%2C+Podol%E2

%80%B2e%2C+Vinnit%EF%B8%A0s%EF%B8%A1a%2C+Vinnit%EF%B8%A0s%EF%B8%A1a&columns=*,180,0
5. Oto również pierwsze rady otrzymane z amerykańskiegi forum geneaolgicznego dla Pani, po umieszczeniu tamże Pani prośby w języku angielskim (co daje możliwość wyszukiwania Pani rodziny, Pani prośby osobom z całego świata poprzez bardzo nowoczesne internetowe wyszukiwarki):
Posted by: Christian Michel Orpel (ID *****0636) Date: October 04, 2004 at 13:49:58
In Reply to: Love to find familes PLATER and KWILECKI - Pietniczany, Podole ? by Tadeusz of 28134

Broel Plater ? Kwilecki ?
You would probably very esasily find everything you want to know about your cousins on the list " Herbarz" ... Or in some Polish books as Poczet polskich rodów arystokratycznych (Teresa Zielinska).
Pozdrawiam
Tłumaczenie:
od: Pan Christian Michel Orpel
dnia: 4 Październik 2004
wiadomość: Nazwiska Broel Plater ? Kwilecki?
Prawdopodobnie najłatwiej dla Pani byłoby odnaleźć informacje w sprawie Pani kuzynów/rodziny na listach "Herbarza" ... Lub w niektórych polskich książkach takich jak np. "Poczet Polskich Rodów Arystokratycznych" (autor: Teresa Zielińska).
Greetings
------------
(pozwoliliśmy sobie w Pani imieniu serdecznie podziękować Panu Christianowi za te pierwsze rady i informacje).
6. Tak więc podajemy internetowe linki do tych pierwszych informacji/rad "ze świata" dla Pani dalszych poszukiwań:
ad "Herbarz":
http://www.ornatowski.com/index/herbarzpolski.htm
lub m.inn.:
http://genealog.home.pl/g.pl?kd=1&hz=1
ad "Poczet...":
http://www.biblionetka.pl/k.asp?l=P&p=16
Droga Pani Anno,
to być może za dużo na dziś, przepraszamy, życzymy wielu radości z odkrywania w internecie, tym nowym "narzędziu" wyszukiwania i kontaktowania się ludzi w XXI wieku, nowych śladów przeszłości i teraźniejszości, ponieważ zgodnie z mottem naszej galerii Narodowa GA.PA - "Zbierać przemijające okruchy przeszłości, bo z nich teraźniejszość, przyszłość i wytłumaczenie wszystkiego".
Z wyrazami szczerego szacunku,
www.narodowa.pl
 


2.

----- Original Message -----
From: Anna Krzyżanowska
To: narodowa@narodowa.pl
Sent: Saturday, October 02, 2004 11:48 AM
Subject: szukanie rodziny



Szanowny Panie, tak miło odpowiedział Pan na mój list w sprawie Pietniczan, że poczułam się bardzo zadowolona. Jak pisałam szukam rodziny ale teraz też i KWILECKI - ich. Nie znam angielskiego, więc próg nie do przebycia. Zaznaczył Pan, że macie doświadczenie w szukaniu rodzin /po świecie - to dodałam sama/. Wiem, że kilka rodzin o nazwie KWILECKI jest w Stanach oraz w Niemczech. Pan z Niemiec nie wiedział, że w Polsce jest jakąś Jego rodzina /miałam relacje kogoś ze spotkania takiego w Niemczech/. Czy można skorzystać z Waszej pomocy i jaki to byłby koszt, proszę o odpowiedź, bym mogła podjąć odpowiednie kroki tzn. napisać małą genealogię tej rodziny. Serdeczności, Anna Krzyzanowska.

 


1. - Droga Pani Anno,
z ogromnym wzruszeniem potwierdzamy otrzymanie tego maila - umieszczamy go w należnym miejscu w korespondencji naszej internetowej galerii Narodowa GA.PA (narodowa GAleria PAmiątek rodzinnych) - dział 10, eksponat numer 6 - podajemy bezpośredni link do tej strony:
http://www.narodowa.pl/narodowa/Znaczki/06/eksponat.htm
Mamy ogromną nadzieję, że dzięki internetowi Pani wiadomość teraz będą mogli odnaleźć poszukujący rodzin z Polski i z całego świata, również poprzez największe forum genealogiczne www.genforum.genealogy.com/poland/ , gdzie ta wiadomość równocześnie się znajdzie - przetłumaczymy ją na język angielski, co pozwoli na wyszukiwanie poprzez rodzinę ze świata (tu język polski jest dla wielu poszukujących barierą nie do pokonania).
Życzymy wielu radosnych, rodzinnych spotkań.
Chcielibyśmy również wykorzystać nasze niewielkie doświadczenie w poszukiwaniach genealogicznych, ale już pozwalające na podanie kilku pierwszych informacji:
# lokalizacja miejscowości Pietniczany, dawniej Podole, teraz Ukraina - prosimy kliknąc na link:
http://www.mapquest.com/maps/map.adp?latlongtype=decimal&latitude=49.3667&longitude=23.9500&size=big
Nie jesteśmy pewni tej lokalizacji, ponieważ istniało kilka miejscowości o bliskoznacznej nazwie Pietniczany/Petniczany/itp.
# kilka zdań z historii zawierających tę miejscowość; zakładamy, że chodzi o tę lokalizację:
"Rozrzucona ona byla az w 4 województwach: makiem, podol-skiem, wolynskiem i braclawskiem; do samej Humanszczyzny nalezalo 8 kluczów, prócz tego klucz brahilowski: 2 miasta i 25 wsi (pózniejsza scheda Jerzego Szczesnego Potockiego) klucz mohylowski, kalinowski, bakaczowski, troscianiecki (Adamgrod), czerepaszczyniecki, wierzchowacki, baraczynski, hulowski, tusta-niecki, nemejski, bohopolski i inne miasta: Janów, Pietniczany, Zwaniec, Husiatyn i inne."
Najbliższa większa miejscowość - Husiatyn.
# dla uzyskania dalszych informacji prosimy użyć internetowe wyszukiwarki np. www.google.pl  i wpisać do poszukiwań słowa np. Pietniczany lub Husiatyn.
Droga Pani Anno,
Przekazujemy wyrazy naszego najwyższego szacunku i życzymy dużo zdrowia,
Internetowa Galeria Narodowa GA.PA
www.narodowa.pl



----- Original Message -----
From: krzyzanowskaa@acn.waw.pl
To: dho@dho.com.pl 
Sent: Thursday, September 30, 2004 5:51 PM
Subject: kontakt z Rodziną


Kochana Rodzino, nie wiem kto będzie czytał, więc piszę najpierw o sobie: Anusia z Kwileckich Krzyżanowska córka Elizy Broel-Plater z Białaczowa i Stanisława Kwileckiego z Grodźca. Mama moja Eliza, była córką Anny z Brzozowskich i Zygmunta Broel Platera z Białaczowa.W tej chwili z mamy rodzeństwa żyje Ciocia Helena z Platerów Ludwikowa Mycielska /Kraków teraz/ i Konstanty Plater mieszkający w Stanach. Moja prośba o kontakt z Rodzina Platerów oraz o podanie dokładnie gdzie leżały PIETNICZANY /wiem że na Podolu ale dokładniej jaka okolica i najbliższe miasto, miasteczko/. Mam możliwość znalezienia przez Internet ale nie bardzo wiem jak to szukać i czy znajdę, chcę te informacje podać swoim dzieciom by coś się dowiedziały o swoich Pra i pra pra Dziadach. Serdeczności i prośba o odpowiedź. Anna Krzyżanowska

 

Powrót